Due diligence klientów — procedura, którą większość firm robi połowicznie

817 Wyświetleń
76 Polubień
Due diligence klientów — procedura, którą większość firm robi połowicznie

Procedura KYC — czyli weryfikacja tożsamości klientów — jest w Polsce wymagana dla szerokiej grupy podmiotów: banków, biur rachunkowych, pośredników nieruchomości, firm leasingowych i wielu innych. Problem w tym, że samo zebranie kopii dowodu osobistego to zaledwie punkt startowy.

Czym różni się weryfikacja od identyfikacji

Identyfikacja to ustalenie, kim jest klient. Weryfikacja to potwierdzenie, że ta osoba jest tym, za kogo się podaje, i że jej działalność ma sens ekonomiczny. Wiele firm zatrzymuje się na etapie identyfikacji i uważa, że wypełniła obowiązek. Regulatorzy patrzą na to inaczej.

Wzmożona staranność przy klientach wysokiego ryzyka

Klienci będący osobami zajmującymi eksponowane stanowiska polityczne (PEP), podmioty z siedzibą w krajach wysokiego ryzyka wskazanych przez FATF, transakcje o nieuzasadnionej strukturze — w tych przypadkach standardowy formularz KYC jest niewystarczający. Wymagane jest uzyskanie informacji o źródle majątku, celu transakcji i strukturze beneficjentów rzeczywistych.

Typowy błąd: firma przeprowadza pełne due diligence przy onboardingu klienta, a potem nie aktualizuje danych przez trzy lata. Tymczasem klient mógł trafić na listę sankcyjną, jego status PEP mógł się zmienić, firma mogła zmienić właściciela. Weryfikacja powinna być procesem cyklicznym, nie jednorazowym.

Warto wdrożyć prosty kalendarz przeglądów — klienci niskiego ryzyka raz na dwa lata, wysokiego ryzyka co sześć miesięcy. Nie wymaga to dużych zasobów, ale wymaga dyscypliny proceduralnej i systemu przypomnień.

Czy ten artykuł był pomocny?

Powrót do listy artykułów